SALSA POMIDOROWA DO NACHOS


Popularna na całym świecie salsa pomidorowa. Szybka w przygotowaniu i naprawdę pyszna. 
Podana z nachosami lub chipsami będzie hitem każdego przyjęcia. Można serwować ją  jako dodatek do kanapek, przekąskę do filmu lub  podać jako sos do burgerów czy nuggetsów.
Jeśli nie lubicie ostrych smaków, kontrolujcie smak salsy, papryczkę jalapeño dodając stopniowo. Nie rezygnujcie z niej jednak zupełnie, ponieważ  nadaje charakteru i ma znaczący wpływ na smak całości. 
 Dodatek papryki w różnych kolorach, urozmaica wygląd salsy, nie wpływa jednak znacząco na jej smak. Dlatego jeśli nie chcecie lub w swoich zapasach nie posiadacie tylu jej rodzajów, użyjcie takiej, jaka macie, w dowolnym kolorze. 
Zrobienie salsy zajmuje nie więcej niż 15 minut.
Można zamknąć na gorąco w suchych, wyparzonych słoiczkach i przechowywać w lodówce.

SKŁADNIKI / 4 PORCJE
  • 400 g rozdrobnionych pomidorów z puszki, polecam TAKIE
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 zielonej lub/i czerwonej/żółtej papryki
  • 4 kawałki papryczki jalapeño ze słoiczka, np. TAKIEJ
  • 1 łyżka cukru/ksylitolu (można dać więcej, jeśli pomidory są bardzo kwaśne)
  • 2 łyżki octu winnego, jabłkowego lub spirytusowego
  • 2 łyżki posiekanej kolendry lub natki pietruszki
  • 1 szalotka lub 1/2 cebuli (białej lub czerwonej)
  • około 1 łyżeczka soli,  1/2 łyżeczki sproszkowanego czosnku, szczypta świeżo zmielonego czosnku
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki zimnej wody
WYKONANIE
  • Czosnek ścieramy na tarce, świeżą paprykę i papryczkę jalapeño kroimy w drobną kosteczkę, cebulę drobno siekamy.
  • W rondelku podgrzewamy pomidory z puszki wraz z zalewą.
  • Dodajemy pokrojoną paprykę oraz starty czosnek i posiekaną cebulkę. Doprawiamy sproszkowanym czosnkiem, cukrem, octem oraz solą i pieprzem do smaku. 
  • Zagotowujemy, redukujemy płomień i gotujemy sos, bez przykrycia, przez około 7 minut. 
  • Dodajemy mąkę ziemniaczaną rozprowadzoną w 2 łyżkach zimnej wody. Zagotowujemy i gotujemy 1 minutę. 
  • Dodajemy posiekana kolendrę, mieszamy. 
  • Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku. Odstawiamy z ognia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz