PIECZONE BURACZKI


Pieczone w skórce buraczki są pełne smaku, jędrne i soczyste, o intensywnym burgundowym kolorze. To istna bomba witaminowa. 
Do pieczenia wybierajmy mniejsze okazy. Są słodsze i szybciej się upieką. Szczególnie polecam podłużną odmianę buraków.
Podczas pieczenia buraczków nic się nie marnuje, nie wypłukujemy ich smaku i witamin, jak to ma miejsce, gdy gotujemy buraki w wodzie. Tutaj cały smak pozostaje w buraczkach.
Gotowe buraczki można pokroić  w cieniutkie plastry i podać z rukolą, czerwoną cebulą i domowym winegretem. Można pociąć w kostkę i serwować z awokado i serem gorgonzola. Idealnie nadadzą się do przygotowania barszczu lub zupy-kremu. Po więcej przepisów z pieczonymi burakami w roli głównej zapraszam  tutaj .
Najlepiej od razu upiec większą ilość buraczków (to spora oszczędność), po ostygnięciu obrać, włożyć do pojemnika i do czasu użycia przechowywać w lodówce. Będą dobre nawet przez tydzień. 
Obrane, pokrojone lub starte na tarce pieczone buraczki można także podzielić na porcje, zapakować w odpowiednie woreczki i zamrozić.
Kupując buraczki wybierajmy te podobnej wielkości, najlepiej małe. Upieką się w tym samym czasie.

WYKONANIE

  • Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C, bez termoobiegu.
  • Buraczki dokładnie szorujemy, nie obieramy. 
  • Układamy w żaroodpornej formie, zachowując odstępy.
  • Przykrywamy szczelnie odporną na wysokie temperatury pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika.
  • Pieczemy około 60 minut, w zależności od wielkości buraków. Małe okazy będą gotowe nawet po 45 minutach, duże mogą piec się nawet 80 minut. 
  • Gotowość buraczków sprawdzamy wbijając w nie ostry nóż lub patyczek do szaszłyków, powinien gładko zagłębić się w miąższu.
  • Wyjmujemy na blat, zdejmujemy folię i zostawiamy do ostygnięcia. Obieramy ze skórki.
  • Wykorzystujemy od razu lub wkładamy do pojemnika i przechowujemy w lodówce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz